„Na ulicy” to tytuł nowego singla Maxima & Oliczki, łączącego podlaski groove z gorącym brzmieniem dominikańskiego dembow. Zabawa spotyka się tu z komentarzem społecznym – numer jest pełen energii, ale niepozbawiony refleksji nad współczesnym światem.
Singiel opowiada o społecznych absurdach i codziennych patologiach: manipulacji, obłudzie, nadmiernej konsumpcji czy uleganiu pieniądzom. Bazą wyjściową była tradycyjna pieśń „Na ulicy hrymota” pochodząca z Czeremchy Wsi, opowiadająca o zamieszaniu, które wybucha w konsekwencji sprzedania męża przez swoją żonę. Zwrotki Maxima nadają jej współczesny wymiar, balansując między satyrą a poważnym komentarzem społecznym. Za beat inspirowany dembowym brzmieniem z Ameryki Południowej odpowiadają Mory z Dominikany oraz Pablo Dukato, producent projektu, który dodał do latynoskiego groove’u podlaski vibe.
– Podczas letniej trasy koncertowej graliśmy „Na ulicy” przedpremierowo i numer za każdym razem okazywał się strzałem w dziesiątkę. Rozbujał zarówno festiwale, jak i kameralne koncerty – zachęca Maxim. – To utwór, który w połączeniu z narracyjnym klipem może skłonić do tańca, ale też do refleksji nad tym, co dzieje się wokół nas.
Teledysk do singla jest trzecią współpracą Maxima z reżyserem Karolem Mochem. Jak tłumaczą twórcy, obraz pokazuje historię złodzieja ludzkich wyobrażeń, w krzywym zwierciadle piętnując wady współczesnego społeczeństwa. Finałem jest surrealistyczna, zabawna i pełna energii impreza w supermarkecie, podkreślająca lekko surrealistyczny klimat teledysku.
Wideoklip można oglądać na platformie YouTube:
„Na ulicy” to kolejny przykład na to, że Maxim & Oliczka nie boją się eksperymentów stylistycznych, łącząc lokalną tradycję z nowoczesnymi rytmami i przekazem społecznym. Partnerem strategicznym projektu jest Województwo Podlaskie, a utwór pokazuje, że muzyka regionu może zaskakiwać zarówno energią, jak i pomysłem na narrację.
