Przejdź do treści

Alina Dębowska-Jankiewicz

Jestem stąd. Urodziłam się na Podlasiu i to właśnie tutaj zakorzeniła się moja wrażliwość — w ciszy krajobrazu, w śladach dawnych gestów, w opowieściach zapisanych w tkaninach i w dłoniach ludzi. Z tego miejsca wyrasta wszystko, czym się zajmuję.

Jestem etnografką, która nie „odkryła” Podlasia, ale dorastała razem z jego kulturą. Z czasem zaczęłam patrzeć na nią głębiej – jak na żywy organizm pamięci, który trzeba uważnie słuchać. To było spotkanie, które nadało kierunek mojemu życiu.

Prowadzę Pracownię Podlaskiego Rękodzieła Ludowego przy Bielski Dom Kultury — miejsce, które jest częścią tej samej ziemi, z której pochodzę. Tutaj tradycja nie jest czymś odległym, ale codziennym doświadczeniem. Przeszłość spotyka się z teraźniejszością, a rękodzieło staje się językiem pamięci.

Od lat robię jedną rzecz: próbuję ocalić to, co znika po cichu.
Nie w wielkich gestach, ale w pracy – w warsztatach, badaniach, spotkaniach i projektach tworzonych tu, na miejscu, dzięki różnym programom i ludziom, którzy tak jak ja wierzą, że ta kultura ma znaczenie.

Najbliższy mojemu sercu jest ręcznik obrzędowy. Delikatny, a jednocześnie pełen znaczeń. Przez lata wracałam do niego jak do historii własnego miejsca – historii, która nie chciała zostać zapomniana. Dziś wiem, że udało się ją przywrócić: w 2024 roku bielski ręcznik obrzędowy został wpisany na Krajowa Lista Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego.

Wcześniej były wzorniki, katalogi i rozmowy z kobietami, które pamiętały więcej niż archiwa. Był też projekt „Ręcznik życia”, zauważony przez Narodowe Centrum Kultury – ale dla mnie najważniejsze zawsze było to, że dzięki tym działaniom ludzie zaczynali na nowo rozpoznawać swoje korzenie.

W 2023 roku wróciłam do rzemiosła jeszcze głębiej. W projekcie „Ręcznik obrzędowy podlaskich Białorusinów – reaktywacja”, realizowanym ze wsparciem Narodowy Instytut Kultury i Dziedzictwa Wsi, własnoręcznie stworzyłam pięć ręczników – jakby próbując na nowo zszyć to, co kiedyś się rozdzieliło.

Wierzę, że kultura nie jest czymś, co się przechowuje.
To coś, co się podtrzymuje – oddechem, uwagą i obecnością.

Autorka fotografii – Joanna Bura

alinadebowska007@gmail.com
https://www.facebook.com/bielski.recznik.obrzedowy